środa, 8 czerwca 2016

celebracja codzienności...od kiedy to ja o tym, czytam, mówię? a ile takich dni na prawdę przeżywam?

Baliśmy się, że nie będzie jej na kolejnych świętach...będzie.
Wtedy myślałam, że kurcze trzeba serio żyć bo to jest sekunda kiedy się wyłączymy....a dziś już jest spokojnie....a ja po normalnemu siedzę z włączonym tv.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz