sobota, 30 kwietnia 2016

jak te berbecie wszystko szybko łapią.
Dostał jakiś czas temu butelkę z uchwytami, nie do końca jest to niekapek, bo dziubek sylikonowy- napisane na etykiecie kubek treningowy. Wziął, i bada, i patrzy co to takiego, rusza i zabawa jest przednia bo w środku ciecz się przelewa. Góra, dół, góra, dół...oooo i bąbelki się robią :) Nie wie do czego to, ale jest niezły ubaw. W oczach to mega podekscytowanie :)
W końcu próbuje do buzi wsadzić, walczy bo a to do oka a to do nosa...w końcu sukces:) o matko i krztusi się...i tak to po nauce picia samemu z butelki, nauczył się od razu kaszleć na zawołanie...bo matka przybiegnie. Lece więc niekiedy z kuchni, dobiegam a On uśmiech wielki...bo znowu mu się udało matkę w trymiga przywołać:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz