piątek, 1 kwietnia 2016

no i znalazłam fitness idealny...na moim osiedlu...za kase minimalną...2razy w tygodniu i jeszcze o dobrej godzinie. Rany no tylko chęci są potrzebne...zapłaciłam z góry. Muszę przyznać, że tak słabej formy to ja nie miałam NIGDY, zawsze miałam kg w nadwyżce ale potrafiłam co nieco z siebie wycisną...teraz o rany makabra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz