poniedziałek, 14 marca 2016
2 dni warsztatowe....ja chora ale nie poddaje się, o nie! Choć kurcze bywało ciężko. Cudowna energia i pozytywni ludzie. Cieszę się, że TSR i NVC wchodzą coraz bardziej na salony....jakże pozytywnie iść do psychologa czy pedagoga i usłyszeć ...że wow umiesz to i to i masz taki atut. Pozytywne diagnozy to coś pięknego. Na prawdę jestem pod wrażeniem i wiem, że może się to udać;P wiem po latach z NVC :) które też początkowy wydaje się być nierealne...nie wspominając o wychowaniu bez kar i nagród :D bez "wymuszania" przez dziecko....jak pięknie na to popatrzeć z perspektywy potrzeb...cała niedobra energia wtedy ulatuje:) ....oczywiście, że to nie jest łatwe , ba myślę nawet, że jest mega mega trudne...ale nie niemożliwe :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz